Bartosz Hawryluk

adwokat

W mojej praktyce zawodowej zajmuję się głównie sprawami cywilnymi, w tym sprawami związanymi ze zniesieniem współwłasności nieruchomości. Pomagam współwłaścicielom znaleźć optymalne rozwiązania, aby dokonać podziału majątku bez udziału sądu...
[Więcej >>>]

Czy można anulować akt notarialny? cz. 2.

Bartosz Hawryluk23 października 201410 komentarzy

W poprzednim wpisie (tj. tutaj) przedstawiona została historia, która dotyczyła możliwości anulowania aktu notarialnego, akurat ta historia nie skończyła się happy endem, dlatego chcę Tobie przybliżyć tematykę możliwości uchylenia się od skutków prawnych zwartej umowy (w tym również umowy zawartej w formie aktu notarialnego), więc teraz trochę teorii.

Fachowo nazywa się to UCHYLENIE SIĘ OD SKUTKÓW PRAWNYCH CZYNNOŚCI PRAWNEJ. Nie jest to nic innego, jak możliwość „anulowania” umowy, jeżeli wystąpiła którakolwiek z poniższych okoliczności:

  1. jeżeli umowa została zawarta przez osobę w stanie wyłączającym świadome albo swobodne powzięcie decyzji i wyrażenie woli,
  2. jeżeli umowa została zawarta dla pozoru,
  3. jeżeli umowa została zawarta pod wpływem błędu co do treści czynności prawnej, albo jeżeli błąd został wywołany podstępem drugiej strony,
  4. jeżeli umowa została zawarta pod wpływem bezprawnej groźby drugiej strony lub osoby trzeciej.

Poprzedni wpis dotyczył właśnie błędu co do treści czynności prawnej i o tym będzie poniżej.

Powstaje pytanie, co to jest błąd co do treści czynności prawnej? Cytując za mądrymi prawniczymi głowami, „błąd to niezgodne z rzeczywistością wyobrażenie o treści czynności prawnej”, ale żeby nie było tak prosto, aby można było powołać się na błąd, musi być to błąd istotny i błąd co do prawa, chyba że dotyczy czynności nieodpłatnej (czyli np. darowizny). Mówiąc po ludzku, nie możemy się powołać się na błąd, kiedy np. nie sprawdziliśmy stanu prawnego nieruchomości.

Powołać się na błąd możemy wówczas, gdy nasze wewnętrzne przekonanie co do treści czynności prawnej jest mylne odnośnie skutków czynności prawnej, tj. zawieramy umowę, będąc przekonanym, że to umowa pożyczki, a de facto to umowa sprzedaży. Co ważne, błąd musi być wywołany przez drugą stronę umowy, a okoliczności faktyczne zawarcia umowy wskazują, że mogliśmy zostać wprowadzeni w błąd. Oczywiście wszytko ma charakter ocenny i każdą sprawę należy oceniać indywidualnie. Wiem, że to zawiłe, dlatego posłużę się poniższą historią.

Pani Stasia miała kłopoty finansowe, jej długi wynosiły 250.000 zł. Chciała spłacić zadłużenie, ale nie miała z czego, nie posiadała również zdolności kredytowej (tj. żaden bank nie chciał udzielić jej pożyczki). Zdecydowała się zatem na pożyczkę w instytucji parabankowej i tu zaczęły się jej problemy. Skontaktowała się z tą instytucją i uzyskała informację, że otrzyma pożyczkę w wysokości 40.000 zł, pod warunkiem, że jako zabezpieczenie spłaty pożyczki ustanowi hipotekę na swoim domu. Powódka zgodziła się na takie warunki.

Stawiła się u notariusza. Nie wsłuchiwała się w to co mówi notariusz, bo była przekonana, że zawiera umowę dotyczącą ustanowienia hipoteki. Cała czynność trwała 15 minut. Otrzymała akt notarialny i schowała go, aby jej mąż nie dowiedział się o jej zadłużeniu. W związku z zawartą umową otrzymała 40.000 zł tytułem pożyczki oraz harmonogram jej spłat. Po paru miesiącach jej mąż (oczywiście przez przypadek) dowiedział się, że Pani Stasia nie jest właścicielką nieruchomości. Gdy Pani Stasia przeczytała akt notarialny, okazało się, że sprzedała nieruchomość za 120.000 zł (a wartość nieruchomości wynosiła 800.000 zł).

Wówczas Pani Stasia złożyła drugiej stronie oświadczenie o uchyleniu się od skutków oświadczenia woli złożonego pod wpływem błędu.

Od tego czasu zaczęła się jej batalia przed wymiarem sprawiedliwości (sprawa trwała 4 lata).

Sąd oceniając sprawę Pani Stasi, wskazał, iż nie zdawała sobie sprawy ze skutków zawartej czynności prawnej. Była przekonana, że po spłaceniu długu miała odzyskać nieruchomość. Sąd ocenił, że pani Stasia nie była świadoma konsekwencji, jakie wiązały się z umową i nie miała zamiaru przenieść prawa własności domu na nowego właściciela.

Ta historia, mimo długiej batalii, zakończyła się szczęśliwie i pokazuje, że można otrzymać sprawiedliwy wyrok.

 Autor: Aleksandra Miąsko

{ 10 komentarze… przeczytaj je poniżej albo dodaj swój }

Romuald Z. Sierpień 4, 2015 o 14:52

Czy ktoś mi pomoże?
3 lata temu mieliśmy z żoną wsiąść rozwód.
Tydzień rozwodem żona umówiła notariusza i w akcie notarialnym zrzekłem się domu a w zamian żona wzięła kredyt i przelała mi na konto 200 tyś zł.
Dzień przed rozwodem moja zapłakana żona przyjechała do mnie do pracy twierdząc, że jednak nie ma powodu aby burzyć Nasz związek.
Wycofaliśmy więc sprawę rozwodową, ja małżonce wpłaciłem z powrotem 150 tyś zł a za resztę kupiliśmy wspólny samochód rodzinny. Od 3 lat razem ze wspólnych zarobków spłacamy kredyt jaki żona zaciągnęła na poczet tej przykrej sytuacji (do spłaty pozostało 50 tyś zł).
2 tygodnie temu w domu nakryłem gołą żonę w łóżku z gołym facetem – trzęsącymi rękoma zrobiłem 8 zdjęć.
Kiedy pytam żonę o ponowny podział majątku, ironicznie się uśmiecha, twierdząc, że wszystko jest jej.
Czy w zaistniałej sytuacji można unieważnić akt notarialny???

Romuald Z.

Odpowiedz

Henryk Październik 7, 2016 o 11:12

Czy można unieważnić akt notarialny na nieruchomość, która w czasie zawierania umowy kupna nie istniał.

Odpowiedz

Piotr Marzec 9, 2017 o 18:19

Witam moja sprawa wygląda następująco, siostra mojego ojca czyli ciocia i jej mąż przepisali kilka lat temu działkę na obcą osobę, w akcie notarialnym była zapisana kwota wartości 10000 która oczywiście nigdy nie została zapłacona (było to w pewnym sensie zabezpieczenie ich majątku ponieważ w tym okresie wujek miał kłopoty finansowe, jego firma zbankrutowała i w ten sposób chciał zabezpieczyć działkę przed syndykiem). Minęło kilka lat sprawy finansowe zostały rozwiązane i chcieli przywrócić własność działki na siebie wtedy spotkali się z odmową. Teraz moi krewni nie żyją i ja jestem ich spatkobiercą. Moje pytanie brzmi czy jest jakaś podstawa prawna na cofnięcie tego aktu?

Odpowiedz

Bartosz Hawryluk Marzec 15, 2017 o 21:53

Proszę o kontakt mailowy lub telefoniczny. Postaram się udzielić Panu odpowiedzi 🙂

Odpowiedz

Katarzyna Październik 18, 2017 o 02:57

Dzien dobry,
W 1998 roku maz stawil sie do podpisania aktu na zakup ziemi. ( od 1993 roku pozostawalismy w ustawowej wspolnocie majatkowej). Akt sporzadzala zaprzyjazniona Notariusz mojego tescia bylego wieloletniego wlodarza jednego z miast. W akcje brak bylo wzimanki, o tym ze kupujacy pozostaje w zwiazku maluenskim jak rowniez, brak bylo wzmianki ze kupuje te ziemie ze srodkow pochodzacych z odrebnego majatku.
W 2014 roku, pare dni po wniesieniu przeze mnie sprawy o rozwod maz ponownie stawil sie sam przed ta sama Pania Notariusz i dokonal transakcji sprzedazy tej ziemi, oswiadczajac w akcje sprzedazy, ze ziemie ta zakupil ze srodkow pochodzacych z odrebnego majatku. Pani Notariusz ( wieloletnia wspolpracownica bylego Burmistrza – przez 11 lat, poswiadczala wszystkie akty dla urzedu Miasta) przyjela oswiadczenie i transakcje sprzedazy zalegalizowala beze mnie.
Faktycznie przez te wszystkie lata nigdy nie dopilnowalam, zeby dokonac wpisu w ksiegacj wieczystych. Obecnie jestem juz w posiadaniu obydwoch kopii wypisow aktow ( tego z 1998 roku i tego z 2014 roku). Czy na ich podstawie moge w jakis sposob ubiegac sie o cofniecie ( uniewaznienie) , transakcji sprzedazy tej ziemi? I czy osoby spekulujace przeprowadzeniem tej transakcji sprzedazy ktora odbyla sie beze mnie, moga poniesc jakas kare? Nadmieniam, ze przy transakcji sprzedazy wartosc tej ziemi tez byla szokujaco niska.

Odpowiedz

Agnieszka Listopad 10, 2017 o 00:58

Dzień dobry . Mam takie pytanie mój dziadek nie spisał Testamentu tylko przekazał wszystko poprzez akt noterialny zatwierdzony przez sąd na rzecz mojej ciotki. Teraz mój dziadek chce zmienić ta decyzje na moja rzecz poprzez odpisanie działki z budynkami. Z tad moje pytanie czy może jeszcze zmienić bez sprawy w sądzie jego poprzedniejsza decyzje?

Odpowiedz

Karolina Grudzień 16, 2017 o 17:16

Moja sprawa wygląda następująco
Mama jest z partnerem z którym kupiła dom i ma podpisany akt notarialny z nim a nie chce juz z nim byc, tym bardziej mieszkać co zrobić?

Odpowiedz

Piotr Styczeń 4, 2018 o 15:21

Witam,

Mam oto takie pytanie, myślę iż spotykane często w przypadku podziału majątku:
małżeństwo x na zakup mieszkania dostali polowe kwoty (gotówka) od jednych rodziców i drugą połowę od drugich rodziców ale w formie kredytu na to właśnie mieszkanie (nie mieli gotówki) – umowa słowna była taka iż rodzice dają po równo małżeństwu – nie spisywali darowizn pisemnie. W akcie notarialnym jest zapis iż środki na mieszkanie pochodzą z majątku wspólnego małżonków.
Małżeństwo się rozpada i jedna ze stron w sprawie o podział majątku twierdzi że dała gotówkę ale tylko jednej ze stron jako darowiznę i chcą to uznać jako majątek odrębny.
Świadkowie drugiej strony (rodzice) przedstawiają kontekst sytuacyjny przekazania pieniędzy “po równo” dla małżonków na mieszkanie potwierdzając o ustnej umowie na jakich zasadach jest dofinansowane mieszkanie.
Moje pytanie brzmi: czy w takiej sytuacji rzeczywiście kwota w gotówce może być uznana na odrębny majątek? pomimo zeznań świadków, zapisu notarialnego, braku umowy darowizny, braku zgłoszenia do US ? Jak to wygląda w praktyce tj. orzecznictwie Sądu.
Proszę o odpowiedź,
Piotr

Odpowiedz

Lucyna Marzec 2, 2018 o 15:32

Moja siostra zmarła 10 stycznia tego roku.Po jej śmierci znalazłam akt notarialny z którego wynika,że ona w 2013 roku sprzedała mieszkanie warte ok.180,00o tyś.zł za kwotę 45.000,.zł.Z aktu notarialnego nie wynika czy otrzymała jakiekolwiek pieniądze od kupującego/jest tylko jej oświadczenie ustne potwierdzające/.Ja jestem jedyną spadkobierczynią po niej.Nie zostawiła testamentu.Nadto była ciężko chora/nowotwór płuc,choroba psychiczna urojeniowa f6 oraz bardzo słaby wzrok.Jestem przekonana,że siostra nie miała pełnej świadomości o skutkach oświadczenia woli przed notariuszem.Dlaczego notariusz nie zwrócił uwagi na tak niską cenę za mieszkanie warte zdecydowanie więcej.Czy mam legitymację do podważenia ważności tej umowy.Jeżeli tak to w jaki sposób?Czy tylko sądownie?Mam już bardzo mało czasu do oświadczenia woli przyjęciu lub odrzuceniu spadku.Proszę o odpowiedź.Lucyna Kamińska

Odpowiedz

Gosia Lipiec 8, 2018 o 18:12

Witam czy da się coś zrobić by chodź trochę odzyskac dom choc 1/2.spisany przez moją mamę na brata przyrodniego z przyczyn tych że zdawała pola a by dostać się na rentę a dom.niebyl oddzielony od gruntów ornych . Jestem mieszkańcem dożywotnim jak i moja mama. Po uzyskaniu mojego pełnoletniego wieku i założenia rodziny swojej chcialam by mi przepisał choć 1/2domu ale również nie hce
rempontowac też a ja niebede mu remontować chciałabym zawalczyć o dom rodzinny opiekuje się tu rodzicamiama tata on tu niemieszkaa tylko pola.ama niemoze już nic zrobic ?a ja

Odpowiedz

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez Bartosz Hawryluk Kancelaria Adwokacka Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest Bartosz Hawryluk Kancelaria Adwokacka z siedzibą w Parczewie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem kancelaria@adwokathawryluk.pl.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Generalnego Inspektora Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: